Krótkie podsumowanie marca



Na początku marca ukończyłam kurs, który, chociaż bardzo ciekawy, to pochłaniał mi siłą rzeczy czas i energię (egzamin zdany - jupi! :)). Po nim miałam już jednak zdecydowanie więcej przestrzeni na czytanie. Może nie dokładnie tyle, ile bym chciała, ale i tak cieszę się, że mogłam wreszcie zacząć sięgać po tytuły, które ostatnio zapełniły mój koszyk TBR.

Przeczytane/przesłuchane w marcu:

Czytaj dalej

Merryn Allingham - Morderstwo w kaplicy



Merryn Allingham, Morderstwo w kaplicy [Murder at St. Saviour’s], tłum. Ewa Ratajczyk, MANDO, 320 stron.
Flora Steele, tom 5.

Było więcej niż pewne, że sięgnę po kolejny tom serii z Florą Steele, bo przy wszystkich poprzednich bawiłam się świetnie i mocno przywiązałam się do bohaterów. Jest coś takiego w tych spotkaniach, w tym specyficznym klimacie angielskiego miasteczka lat 50., że szalenie dobrze się w tym odnajduję. Zagadka kryminalna ma przy tym tak naprawdę drugorzędne znaczenie, chociaż trzeba powiedzieć, że Merryn Allingham w tym temacie radzi sobie coraz lepiej.

Czytaj dalej

Nelle Lamarr - Dziewczyna z wymiany



Nelle Lamarr, Dziewczyna z wymiany [The Family Guest], tłum. Anna Dobrzańska, Albatros, 2025, 383 strony.

Rodzina Merritt przyjmuje do swojego domu w Los Angeles uczennicę z Wielkiej Brytanii, która ma spędzić u nich cały rok szkolny. Być może to przypadek, ale Tanya jest bardzo podobna do niedawno zmarłej córki Natalie i Matta - Anabel. Dziewczyna szybko odnajduje się w nowym miejscu, zaskarbiając sobie uczucia pani domu, która z miejsca obdarza ją ogromną sympatią. Okazuje się jednak, że młodsza córka Merritów - Paige - nadaje na totalnie innych falach niż nowa lokatorka i ich wzajemne relacje od początku będą dosyć burzliwe. Poza tym ta nowa sytuacja okaże się dla całej rodziny punktem zapalnym do wyjścia na jaw sekretów, które miały pozostać w cieniu...

Czytaj dalej

Kate Morton - Dom nad jeziorem



Kate Morton, Dom nad jeziorem
[The Lake House], tłum. Izabela Matuszewska, Albatros, 2025, 544 strony.

Wiedziałam, że trudno będzie przebić moje poprzednie spotkanie z prozą Kate Morton, bo "Tajemnica domu Turnerów" wkradła się u mnie na pierwsze miejsce wśród jej powieści, a także wskoczyła na podium najlepszych książek 2023 roku. Cieszyłam się jednak bardzo na moment zatopienia się w kolejnej historii australijskiej pisarki, bo do tej pory nigdy się na niej nie zawiodłam. I rzeczywiście - "Dom nad jeziorem" okazał się dokładnie tak barwny i wciągający jak lubię, nawet mimo tego, że jeden z elementów zakończenia był moim zdaniem pójściem już o krok za daleko.

Czytaj dalej

J.D. Barker - Gra na antenie



J.D. Barker, Gra na antenie [A Caller's Game], tłum. Tomasz Wyżyński, Czarna Owca, 2024, 480 stron

J.D. Barker już chyba zawsze będzie mi się kojarzył przede wszystkim z kryminalną serią #4MK, którą uważam za piekielnie dobrze skonstruowaną i niezwykle wciągającą. Po niej czytałam jeszcze kilka powieści autora, ale nic nie przebiło spotkań z Samem Porterem. Przez dłuższą chwilę wydawało mi się, że "Gra na antenie" może być jedną z tych książek, które od razu się poleca, gdy ktoś szuka idealnie pokręconej i trzymającej w napięciu historii, ale ostatecznie fabuła poszła w takim kierunku, który mnie osobiście niestety przestał intrygować.

Czytaj dalej

Alice Feeney - Zabójcza przyjaźń



Alice Feeney, Zabójcza przyjaźń [His and Hers], tłum. Agnieszka Walulik, 2021, 
Czytają: Diana Giurow, Michał Podsiadło, czas: 11h 34m, przesłuchane na: Empik Go

Ucieszyłam się, gdy w poszukiwaniu czegoś do słuchania zauważyłam powieść Alice Feeney "Zabójcza przyjaźń". Miałam ją na czytelniczej liście już od jakiegoś czasu, bo autorkę bardzo pozytywnie wspominałam z dwóch innych książek - "Czasami kłamie" i "Daisy Darker". Liczyłam więc na kolejną pokręconą historię, przy której pogubię się w taki totalnie pożądany sposób i zacznę wątpić we wszystko. Niestety - tym razem tak dobrze nie było.

Czytaj dalej

Jim Butcher - Martwy rewir




Jim Butcher, Martwy rewir [Dead Beat], tłum. Wojciech Szypuła, MAG, 2016, 608 stron.

Przez blisko pięć lat nie czytałam się z Jimem Butcherem! Nie mam na to żadnego sensownego wyjaśnienia, ale przynajmniej udało mi się w tym czasie zebrać wszystkie wydane u nas dotychczas tomy serii (a wcale nie było łatwo), więc mam pewność, że nie zabraknie mi okazji do ponownych spotkań z Harrym Dresdenem. I już się z tego cieszę, bo jest coś takiego w tych książkach, co sprawia, że czuję lekkość i radość czytania - bez głębokich analiz i zastanawiania się nad ważkością fabuły. Ot, czysta rozrywka, w której doskonale się odnajduję. I to o dziwo, bo fantastyka nigdy nie jest moim pierwszym wyborem, gdy chodzi o gatunek literacki.

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie stycznia

 Ach, ileż to ja miałam małych-wielkich planów na ten styczeń :)

Gdzieś mi ten miesiąc jednak uciekł, chyba w części na popołudniowych drzemkach ("położę się tylko na 15 minut" i bum! 1-1,5h zleciało) oraz braku mocy, który mnie jakoś dopadł. Ale uznajmy, że to był czas na naładowanie baterii i teraz już z pełną energią (o ile na zewnątrz pojawi się więcej słońca) zabiorę się za realizację planów.

Czytaj dalej

Jørn Lier Horst - Jedna jedyna



Jørn Lier Horst, Jedna jedyna [Den eneste ene], tłum. Milena Skoczko, Smak Słowa, 2018, 320 stron.

Zawsze jestem trochę zdziwiona, kiedy wracam do jakiejś serii i okazuje się, że od ostatniego spotkania z nią minęło kilka lat. Wydaje się, że wcale nie tak długo odkładałam sięgnięcie po kolejny tom, wcale nie przesuwałam go aż tyle razy w kolejce na rzecz innych tytułów. A jednak musiało tak być. Z Williamem Wistingiem spotkałam się prawie pięć lat temu i od tego czasu powstało kilka nowych historii z komisarzem w roli głównej (uwierzycie, że jest już łącznie 17 części?!). Na szczęście książki są cierpliwe i "Jedna jedyna" nie patrzyła na mnie z wyrzutem, tylko grzecznie czekała na swoje pięć minut.

Czytaj dalej

Jessie Burton - Miniaturzystka





Jessie Burton, Miniaturzystka [The Miniaturist], tłum. Anna Sak, Wydawnictwo Literackie, 2023, 464 strony.

„Miniaturzystka” pokazała mi to, co już właściwie wiedziałam - że szczególnie lubię książki, które trudno określić inaczej, niż jako klimatyczne. Jessie Burton stworzyła historię intrygującą fabularnie, ale przede wszystkim tak barwną, że za jej sprawą przeniosłam się do XVII-wiecznego Amsterdamu, by wraz z Nellą Oortman zacząć nowe życie u boku poślubionego niedawno bogatego kupca - Johannesa Brandta. Życie, które okaże się dalekie od wyobrażeń, jakie miała młoda dziewczyna z małego Assendelftu.

Czytaj dalej

Przemysław Piotrowski - Anubis



Przemysław Piotrowski, Anubis, Czarna Owca, 2024, 416 stron.
Igor Brudny, tom 7.

„Anubis” musiał swoje odleżeć w podręcznym koszyku książek do przeczytania, bo raz, że już tak mam z serią o Igorze Brudnym, że nie rzucam dla niej wszystkich innych czytelniczych planów, a dwa, że prawdę mówiąc nie ciągnęło mnie, by wyjechać z głównym bohaterem do Egiptu. Jakoś mi się to w głowie nie zgrywało z jego postacią i wydawało wydumanym pomysłem. Koleżanka zapewniła mnie jednak (pozdrawiam Asiu!), że nie cała akcja się tam toczy, więc przychylniejszym okiem spojrzałam na czekający egzemplarz.

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie grudnia

Jak Wam minął grudzień? Mój zdecydowanie szybko i aż trudno mi uwierzyć, że już mamy 2025 rok! Na roczne podsumowania przyjdzie jeszcze czas, a dziś krótko o tym, co w ten ostatni miesiąc roku się działo. Z okołoksiążkowych tematów pisałam Wam o reorganizacji domowej biblioteczki i urodzinowych książkach (zapraszam, jeśli jeszcze nie czytaliście :)) Mam nadzieję, że uda mi się częściej poruszać takie luźniejsze tematy, bo przyjemnie jest się dzielić z Wami nie tylko samymi opiniami o książkach.

Grudzień to też oczywiście świąteczny czas i powiem wam, że dopiero od kilku lat zaczęłam tak naprawdę odkurzać magię świąt i się nimi cieszyć. W wolnym tygodniu naładowałam baterie, obejrzałam kilka filmów i oczywiście pojadłam same pyszności :)

A stricte książkowo przeczytałam/przesłuchałam w grudniu 6 książek:

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy