Abby Jimenez - Twój na zawsze



Abby Jimenez, Twój na zawsze
[Yours Truly], tłum. Katarzyna Bieńkowska, Muza, 2024.
Lektor: Grzesław Krzyżanowski, czas: 11 godz. 29 min., przesłuchane na: Empik Go

Małżeństwo Briany się rozpadło i zdrada męża nadal kładzie się cieniem na jej pewności siebie, ale była przekonana, że przynajmniej w pracy ma pewną pozycję i widoki na awans. Wtedy na horyzoncie pojawia się nowy lekarz, który ma być brany pod uwagę na to samo stanowisko. Jacob potrzebował zmiany, chociaż zmian nie lubi wcale. Po rozstaniu i w zderzeniu z faktem, że była dziewczyna związała się z jego bratem, próbuje sobie poukładać codzienność i przekonać swoją rodzinę, że wcale się nie załamał. Tych dwoje, bardziej niż nieudane związki połączy pewien składzik, w którym będą próbowali na chwilę ukryć się przed światem. I listy, połączą ich też listy.

Czytaj dalej

Søren Sveistrup - Zabawa w chowanego



Søren Sveistrup, Zabawa w chowanego [Telle til en, telle til to], tłum. Justyna Haber-Biały, W.A.B., 2025, 576 stron.

Søren Sveistrup wysoko postawił sobie poprzeczkę „Kasztanowym ludzikiem” - swoją debiutancką powieścią. Czytałam ją kilka lat temu, a nadal pamiętam, że to była jedna z tych historii, które od razu wciągają, trzymają w napięciu i które z powodzeniem mogłabym postawić wśród naprawdę solidnie skonstruowanych i wyróżniających się thrillerów. Nie musiałam się więc zastanawiać czy będę chciała przeczytać kolejną książkę autora. Myślałam jedynie o tym, czy będzie tak samo dobra, jak poprzednia.

Czytaj dalej

Merryn Allingham - Morderstwo na wzgórzu



Merryn Allingham, Morderstwo na wzgórzu
[Murder at Abbeymead Farm], tłum. Ewa Ratajczyk, 2025, MANDO, 320 stron.
Flora Steele, tom 6. 

Być może kolejny tom kryminalnej serii stworzonej przez Merryn Allingham jest pod wieloma względami podobny do poprzednich, być może Flora Steele i Jack Carrington znowu natykają się na ciało i pchają w sam środek niebezpiecznej sprawy (i wciąż nie ma w niej tego kota, który zawsze pojawia się na okładkach). Ta schematyczność blednie jednak w obliczu faktu, że czułam czystą przyjemność z lektury i radość, że są takie książki, przy których ten mój wewnętrzny analityczny krytyk się wyłącza i po prostu dobrze bawi.

Czytaj dalej

Polub K-czyta na Facebooku

Obserwatorzy