Tym razem przychodzę do Was z kilkoma tytułami, które w ostatnich dwóch miesiącach zawitały do mojej K-czytowej biblioteczki ♥
Znacie któryś z nich? A może macie w planach? :)
- 23.04.2026
- 1 Komentarze
Miałam przeczucie, że „Zbieracze borówek” to może być książka dla mnie i szybko okazało się, że ta historia rzeczywiście trafia w moje czułe struny, pozwala się zatrzymać w codziennym biegu i zatopić się w innej rzeczywistości. Po raz kolejny też przekonałam się, że chociaż uwielbiam, gdy książki mnie zaskakują, to są takie powieści, od których trudno się oderwać, mimo że większość wątków fabularnych jest od początku oczywista.
Główna trylogia „Igrzysk śmierci” już zawsze będzie mi się kojarzyła z takim rodzajem totalnego zaczytania, jaki uwielbiam. Wszystko dookoła przestało istnieć, a ja po dotarciu do ostatniej strony pierwszego tomu po prostu musiałam wiedzieć co dalej. W zetknięciu z „Balladą ptaków i węży” siła tych wrażeń nie była już może tak duża, ale książka dała mi świetną możliwość powrotu do świata stworzonego przez Suzanne Collins. Tym razem także miałam ku temu okazję, bo dzięki kolejnemu prequelowi - „Wschód słońca w dniu dożynek” trafiłam do Panem w momencie, gdy odbyć miały się pięćdziesiąte igrzyska na drugie Ćwierćwiecze Poskromienia.
W marcu przeczytałam/przesłuchałam 5 książek: